Przychodzi dzień tatuażu, idziecie do studia.
Na wstępie dezynfekujecie rączki (wiadomo), rozpłaszczacie się i dostajecie do podpisania zgodę. W miedzy czasie przychodzi do Was tatuażystka aby uzgodnić z Wami dokładny rozmiar tatuażu. Co prawda daliście nam w wiadomości orientacyjny rozmiar jednak jak widzicie wydrukowany wzór w podanej przez Was wielkości, często taki rozmiar jest za duży lub za mały, dlatego przygotowujemy sobie kilka rozmiarów abyście na spokojnie mogli dobrać odpowiedni. Jak mamy już rozmiar, jedna z dziewczyn, która będzie wykonywała tatuaż, idzie przygotowywać sobie kalkę a Wy wypełniacie dalej zgodę ; )

Po wypełnieniu papierków czekacie aż zawołają Was do pomieszczenia zabiegowego. Możecie wziąć plecak czy torebkę jeżeli macie tam jakieś ważne rzeczy, jest tam miejsce przeznaczone na Wasz „bagaż”.

Siadacie na krzesło/leżankę i zaczyna się stresik xd
To nic złego, za każdym razem staramy się rozładować atmosferę żebyście poczuli się lepiej. Niekiedy na głos mówimy to, co w danym momencie robimy żeby Was uspokoić ; )
(dla łatwiejszego przedstawienia sytuacji, załóżmy że tatuaż będzie wykonywany na ręce)
Najpierw dezynfekujemy miejsce w którym będzie tatuaż, później przemywamy to miejsce zielonym mydłem i golimy. Golenie jest koniecznie w każdym miejscu w którym występują włoski gdyż przez ich obecność odbicie wzoru na skórze może być utrudnione. Oczywistym jest też to, że później podczas gojenia włoski mogą zawijać się na świeżym tatuażu powodując podrażnienia.
Na tak wygolonej skórze odbijamy wzór ; )

Wzór odbity, „ok, to mogę już iść, już skończyliśmy?” xd haha, niestety nie, trzeba będzie jeszcze trochę posiedzieć.
Czekamy aż kalka trochę wyschnie żeby podczas tatuowania za bardzo nie schodziła wraz z przecieraniem. W tym czasie artysta zawija w folię tryskawkę, kabel, zasilacz, otwiera igły i montuje je do maszynki. Nalewa tusz do małych kubeczków, daje trochę wazelinki lub maści do tatuażu na rękawiczkę, smaruje Wam skórę w miejscu kalki, bierze maszynkę, moczy w kubeczku z tuszem i… zaczyna : D
Pierwsze ukłucie może być nie przyjemne, ponieważ nie wiemy jakie to uczucie. Zawsze słyszę że jest ok, więc kamień z serca, można robić dalej.

Jak oceniacie uczucie związane z wbiciem igły?
– jak ugryzienie komara
– jak mocniejsze drapanie po pleckach
– jak jeżdżenie szpilką po skórze
– jak rozcinanie żyletką (w późniejszych etapach tatuowania, najczęściej po kilku godzinach) XD

Nim się obejrzymy mamy zrobiony cały kontur, zostaje nam zrobienie cieniowania, czasem wbicie jakiegoś koloru. Dlatego kontur to najczęściej połowa tatuażu. Powiem jeszcze, że cieniowanie to ta przyjemniejsza część. Więc po dodaniu cieni do tatuażu, przemywamy rękę i robimy zdjęcia : D

Po zrobieniu zdjęć robimy opatrunek, mówimy jak dbać o tatuaż, co robić, czego nie robić, dodatkowo dostajecie od nas karteczkę z instrukcją bo na pierwszy raz nie sposób zapamiętać aż tylu informacji i tyle!

Oczywiście w razie jakichkolwiek pytań piszcie śmiało do nas na stronę ; )

Recommended Articles